niedziela, 25 grudnia 2016

25 grudnia 2016 - Boże Narodzenie

Drogie Czytelniczki i Autorki, drodzy Czytelnicy!

Dziękuję za kolejny wspólny Adwent. Tyle mądrości, umocnienia, radości otrzymałam od Was w tym roku! 

Przedwigilijna krzątanina spowodowała, że nie zdążyłam na czas przesłać Wam życzeń. Zamiast nich, scenka rodzajowa.

"Jak dobrze jest poświętować! Nie trzeba na jutro robić dzieciom drugiego śniadania do przedszkola, myśleć o codzienności... Ta codzienna rutyna mnie wykańcza.", pożaliłam się dzisiaj Mamie.
"Z niej się głównie składa życie...", odpowiedziała Mama.

Dzięki temu przypomniałam sobie, że właśnie w tę wykańczającą rutynę uciążliwych i nużących codziennych obowiązków wszedł Bóg. Chociaż nie musiał. 
I że On może ją dla mnie przemienić w fascynują przygodę odkrywania Jego śladów i budowania przyczółka Jego królestwa.  

Tej pamięci na co dzień życzę nam wszystkim. Radosnego świętowania!


A zamiast zdjęcia - taka kolęda.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Ela

piątek, 23 grudnia 2016

24 grudnia 2016 - Sobota, Wigilia Bożego Narodzenia



CZYTANIA

(2 Sm 7,1-5.8b-12.14a.16)
Gdy król zamieszkał w swoim domu, a Pan poskromił wokoło wszystkich jego wrogów, rzekł król do proroka Natana: Spójrz, ja mieszkam w pałacu cedrowym, a Arka Boża mieszka w namiocie. Natan powiedział do króla: Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Pan jest z tobą. Lecz tej samej nocy Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej, a ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że ci zbuduje dom. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki.

(Ps 89,2-5.27.29)
REFREN: Na wieki będę sławił łaski Pana

Na wieki będę sławił łaski Pana,
moimi ustami będę głosił Twą wierność
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
„Na wieki ugruntowana jest łaska,”
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki,
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

On będzie wołał do Mnie: „Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę,
i trwałe będzie moje z nim przymierze.

Wschodzie, blasku światła wiecznego i słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć siedzących w ciemnościach i mroku śmierci.

(Łk 1,67-79)
Zachariasza ojciec Jana został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izrael, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że miłosierdzie okaże ojcom naszym i wspomni na swoje święte Przymierze na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi, że nam użyczy tego, iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani bez lęku służyć Mu będziemy w pobożności i sprawiedliwości przed Nim po wszystkie dni nasze. A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem torując Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie [co się dokona] przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, o w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.


ROZWAŻANIE

To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?

Trudne pytanie. Na tyle trudne, że Bóg czekał z nim do ostatniego dnia Adwentu. Czy ja jestem w stanie cokolwiek zbudować? A zbudować dom? Nie byle jakiś tam namiot, tylko dom, który będzie odpowiednim miejscem dla Najwyższego? Czy w mojej codzienności buduję dobre miejsce, do którego z radością przyjdzie Bóg na końcu czasów?

Chciałabym, by moje dzieci żyły w takim domu. Z nieustannie wracającym zapewnieniem Pana Boga: I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś. Chciałabym też uczyć się miłości macierzyńskiej w dynamicznej rzeczywistości, w sytuacjach, które mnie przerastają, w wybuchających emocjach swoich i cudzych, pomimo zranień.

Pod koniec tego czasu przygotowania do przyjścia Pana przychodzi mi jeszcze jedna myśl. Wielokrotnie czytamy o pokoleniach Izraela od Abrahama, przez Dawida, aż do Jezusa. Był to dla mnie przez lata jeden z bardziej nieznośnych fragmentów Pisma Świętego. Dzisiaj czytam to jako zapewnienie Boga, że jest, nad wszystkim doskonale panuje (a wszystkie najtrudniejsze momenty w rozwoju moich dzieci miną i są po coś) i mogę być spokojna o przyszłość – także o czas, kiedy mnie już nie będzie. Tak jak spełnił obietnicę daną Dawidowi, obietnicę daną Elżbiecie i Zachariaszowi, tak obiecuje, że nawiedzi i mnie z moją rodziną by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.

Ostatnie słowa czytań Adwentu są o powrocie na drogę pokoju. W sytuacji, gdy w wielu miejscach na świecie giną ludzie w wojnach, być może jednym z niewielu działań, które mogę podjąć to powrót na drogę pokoju – próba przeżycia dnia w pokoju z moim mężem i dziećmi i ofiarowanie tego w intencji osób, którym tego pokoju brakuje.

Marta



(c) Mamy Adwent








czwartek, 22 grudnia 2016

23 grudnia 2016 - Piątek



CZYTANIA

(Ml 3,1-4.23-24)
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem.

(Ps 25,4-5.8-10.14)
REFREN: Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary tym, którzy się Go boją,
i objawia im swoje przymierze.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,57-66)
Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.


ROZWAŻANIE

Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi

Czekam już z niecierpliwością na ten moment, gdy będę mogła odetchnąć. Posprzątałam, ugotowałam, upiekłam, mogę usiąść i cieszyc się z Bożego Narodzenia. Wracam pamięcią do czasu, gdy świętowałam jako dziecko. Ach! Jakiś czas temu szukałam inspiracji do życzeń świątecznych i natknęłam się na słowa Matki Teresy. Oto, co powiedziała a’propos Bożego Narodzenia:

"Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w ich samotności, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei więźniom, tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie. Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie, zawsze wtedy, jest Boże Narodzenie."

Boże dobry, daj mi siłę, mądrość, miłość, bym mogła mieć udział w Bożym Narodzeniu. Daj mi oczy widzące i serce czyste. Daj mi doswiadzyć tego, każdego dnia.

Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi!
Amen

Ryba


(c) Mamy Adwent

środa, 21 grudnia 2016

22 grudnia 2016 - Czwartek



CZYTANIA

(1 Sm 1,24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.

(Ps: 1 Sm 2,1.4-8)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja ku Panu się wznosi.
Rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuki siłaczy się łamią,
słabi przepasują się mocą,
Za chleb najmują się syci, a odpoczywają głodni,
niepłodna rodzi siedmioro,
a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,46-56)
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu,
a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami,
a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.


ROZWAŻANIE

Gdy czytam dzisiejsze fragmenty Pisma Świętego, bardzo uderza mnie prostota życia tamtego czasu. Tryb życia naznaczony prostymi czynnościami i modlitwą. Tęskni mi się - może nie do takiego życia, ale do czasu, gdzie czynności nie przeslanialy Ci życia. Mój codzienny dzień to właściwie walka, żeby nie dać się zwariować. Nie dać się sprowokować do roli, której się nie przyjęło. Nie jestem niewolnicą. I chociaż tak się często czuję, to jednak wiara pozwala mi dostrzegać trudy z poziomu miłości i oddania. I nieustannie muszę to wszystko zawierzać Bogu.

I przychodzi taka myśl, że może jest mi ciężko, ale jak wiele cięższych rzeczy Pan Bog już ode mniełą. I tyle jeszcze przede mna. Tyle dobrego.

Wielbi dusza moja Pana,
I raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.


Ryba



(c) Mamy Adwent


wtorek, 20 grudnia 2016

21 grudnia 2016 - Środa



CZYTANIA

(Pnp 2,8-14)
Cicho! Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia. Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie. Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną. Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści, ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku.

lub

(So 3,14-18a)
Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego. Owego dnia powiedzą Jerozolimie: Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, jak w dniu uroczystego święta.

(Ps 33,2-3.11-12.20-21)
REFREN: Pieśń nową Panu radośnie śpiewajmy

Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową,
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Zamiary Pana trwają na wieki,
zamysły Jego serca przez pokolenia.
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce,
ufamy Jego świętemu imieniu.

Emmanuelu, nasz Królu i prawodawco, przyjdź nas zbawić, nasz Panie i Boże.

(Łk 1,39-45)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.


ROZWAŻANIE

Dokładnie rok temu urodziła się moja córka Estera Maria. Pan Bóg ofiarował jej w prezencie na dzień urodzin przepiękne Słowo. Co roku Kościół czyta tego dnia o radości jaką kobieta rozsiewa wokół siebie, o jej sile i pięknie. O kobiecie, która jest obrazem Boga. 

Kilka dni temu wsadziłam Esterę do chusty i wyszłam na miasto załatwiać wiele spraw. Tu byłam spóźniona, tam musiałam się przesiąść, jeszcze indziej dojść kawałek. Zajęta logistyką, miałam w głowie bardzo przyziemne sprawy. I pewnie na tym bym zmarnowała cały dzień, gdyby nie moja mała kobieta. 

Swoim zwyczajem zaczęła zaczepiać ludzi w autobusie. Najpierw się rozglądała i szukała czy ktoś na nią patrzy. Jeśli nie to wpatrywała się w swą "ofiarę" długo, ściągając ją wzrokiem. Gdy to się udało uśmiechała się i udawała zawstydzoną. Potem był śmiech i zabawa w "a kuku". Podczas tego dnia dała chwilę szczęścia paru osobom. Pewnie do wieczora już o niej zapomnieli, ale w tamtym momencie ich twarze były promienne. 

Kochane Siostry my też mamy od Ojca ten dar. Mamy zanosić ludziom Jego Syna, Jego Miłość, Jego Słowo. Bądźmy Jego gwiazdami oświetlającymi mrok codzienności. Jest w nas Jego siła, piękność i radość. 

Elżbieta kobieta


(c) Mamy Adwent


20 grudnia 2016 - Wtorek




CZYTANIA

(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

(Ps 24,1-6)
REFREN: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.


ROZWAŻANIE

Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!

Kolejna zima. Adwent. Zewsząd dobiega słowo: MAGIA. Magiczne święta, magiczna chwila… Zaczyna się błędne koło: Kup, kup, kup... bo nie będzie magicznie. Zamykam oczy. Szukam Cię, Boże, pośród tego świata. Wiem, ze Jesteś. Nie idę na roraty, wyprawiam o tej porze córkę do szkoły. Ten czas, to dla mnie przede wszystkim – codzienność z różancem. Odmawiam Nowennę Pompejańską. Wierzę, ze przez Maryję wymodlę zmiany w moim domu. Zmiany, których ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy w stanie wprowadzić. I modlę się, rozkładam modlitwę na części, żeby każdego dnia odmówić cały różaniec. I odliczam. 27 dni : część błagalna. Później drugie 27 dni : część dziękczynna. Koniec Nowenny przypada na Boże Narodzenie. Właśnie dlatego podjęłam się tej modlitwy. Bo koniec przypada na Boże Narodzenie! I doświadczam piękna tej modlitwy. Monotonnym odmawianiu: Zdrowaś Maryjo. Czekam na córkę, chodzę po korytarzu i odmawiam. Jadę samochodem – odmawiam. Idę z samochodu do szkoły – odmawiam. I tak moja codzienność staje się modlitwą. Moja zwyczajna codzienność. Nie chcę żadnej magii. Chcę Bożej interwencji w moje życie, na które się nie zgadzam.

Czy jestem gotowa na te zmiany? Nie! W ogóle jest mi coraz ciężej odmawiać. Ale wiem, ze nie przerwę. Boję się, też tych zmian. Co jest dla mnie lepsze: moje marzenia, czy to, że Bóg , który mnie kocha – prowadzi moje życie? Czego ja chcę, a co mi przygotował Bóg? Przecież to mogą być dwie rózne rzeczy. Dlatego dziś wypowiadam razem z  Maryja:

„Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”

Amen


Ryba


(c) Mamy Adwent

niedziela, 18 grudnia 2016

19 grudnia 2016 - Poniedziałek



CZYTANIA

(Sdz 13,2-7.24-25a)
W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich. Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego - pełne dostojeństwa. Rzekł do mnie: Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci. Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać.

(Ps 71,3-6.16-17)
REFREN: Będę opiewał chwałę Twoją, Boże

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić.
Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą,
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od lat młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Korzeniu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów, przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać.

(Łk 1,5-25)
Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariasz! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.


ROZWAŻANIA

Boże, tak wiele dzieje się wokół...
Tak wiele spraw, tak wiele krzątaniny...
Tak wiele informacji, tak wiele szumu...
Tak wiele sprzeczności, tak mało pewności...

Ty chcesz mnie jednak wyrywać z gonitwy. Dajesz mi przestrzeń i prawo łapania życiodajnego oddechu. Jesteś podporą, która pomaga mi nie zatracić siebie i Ciebie.
Ocalasz mnie i dajesz mi nadzieję. 
Bądź dla mnie dalej skałą schronienia.
Strzeż pokoju w moim sercu jak warownego zamku.

D.


(c) Mamy Adwent