piątek, 16 grudnia 2016

17 grudnia 2016 - Sobota



CZYTANIA

(Rdz 49,2.8-10)
Jakub zwołał swoich synów i powiedział do nich: Zbierzcie się i słuchajcie, synowie Jakuba, słuchajcie Izraela, ojca waszego! Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew czai się, gotuje do skoku, do lwicy podobny - któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród kolan jego, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów!

(Ps 72,1-4.7-8.17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Niech góry przyniosą pokój ludowi,
a wzgórza sprawiedliwość.
Otoczy opieką ubogich z ludu,
będzie ratował dzieci biedaków.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Mądrości Najwyższego, która urządzasz wszystko mocno i łagodnie, przyjdź i naucz nas drogi roztropności.

(Mt 1,1-17)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była /dawna/ żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.


ROZWAŻANIE

Wybrałam datę, pomyślałam – w piątek wieczorem znajdę czas. Oczywiście, jak w większości sytuacji znalezienie go graniczy z cudem, a właściwie – jest nim.

Niemniej, istotniejsze jest to, że niezależnie od wszystkiego w około: od antybiotyku Maurycego, egzaminu Idy, jasełek Łucji, teściowej w szpitalu, teścia pod opieką, porządków nie do ukończenia, spowiedzi, która zawsze nie w porę; zakupów, gości, prania, prasowania, zaległego pisania, wizyt u lekarzy, reorganizacji logistycznej z powodów wyżej wymienionych i innych; niezależnie od marnego śniegu, który nawet nie przykrył jesiennego błota, niezależnie od zimna i ciemna, od kawy, na którą nie ma czasu, od – znowu – czterech godzin snu, od rozlanej herbaty, od kwiatków niepodlanych, od kartek rozrzuconych; a nawet niezależnie od grudniowej nostalgii, cichych łez, trudnych spraw, małżeńskich dyskusji bez konsensusu, wychowawczych potyczek bez natychmiastowych efektów, niezależnie od w s z y s t k i e g o  – Jezus naprawdę się narodził.

Wiele razy słyszałam „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama...”. Ale pierwszy raz pomyślałam – to jest prawdziwe drzewo genealogiczne, takie jak Twoje, moje, naszych przyjaciół. Każdy je ma. Może czasem poszarpane, korzenie słabe, gałęzie połamane; ale jednak. A więc właściwie – w świetle zapisu Mateusza ewangelisty nawet nie chodzi o wiarę. Po postu: to są fakty. Jezus naprawdę się narodził.

Przyjdź Jezu na mój świat, do niego; do mojego serca, do naszego domu, życia. Tak samo naprawdę. Amen.


Hania


(c) Mamy Adwent

czwartek, 15 grudnia 2016

16 grudnia 2016 - Piątek



CZYTANIA

(Iz 56,1-3a.6-8)
Tak mówi Pan: „Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić. Błogosławiony człowiek, który tak czyni, i syn człowieczy, który się stosuje do tego: czuwając, by nie pogwałcić szabatu, i pilnując swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła. Niechże cudzoziemiec, który się przyłączył do Pana, nie mówi tak: «Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu!» Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię Pana i zostać Jego sługami, wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza przyprowadzę na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów”. Tak mówi Pan Bóg, który gromadzi wygnańców Izraela: „Jeszcze mu innych zgromadzę oprócz tych, którzy już zostali zgromadzeni”.

(Ps 61 (66) 2-3,5,7-8)
REFREN: Niech Ciebie, Boże, sławią wszystkie ludy.

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi,
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech się narody cieszą i weselą,
że rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.

Ziemia wydała swój owoc,
Bóg, nasz Bóg nam pobłogosławił.
Niechaj nam Bóg błogosławi,
niech się Go boją wszystkie krańce ziemi.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego, wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(J 5,33-36)
Jezus powiedział do Żydów: „Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście na krótki czas radować się jego światłem. Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał”.


ROZWAŻANIE

Chciałabym zmienić się w romańską katedrę, jeśli rzeczywiście dzięki swej wysokości mogłabym doświadczyć Twojej bliskości, Panie... Ty jednak onieśmielasz mnie Twoją łaskawością, bo w Swoim wielkim miłosierdziu pochylasz się nade mną…

On schylił się nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady
i z kałuży błota.

Ojcze, posłałeś na świat Swego Syna, poprzez którego i w którym przyniosłeś ludziom zbawienie. 

Często wyobrażam sobie Ciebie, Jezu ukrzyżowany i zmartwychwstały, jako ogromne drzewo, które zapuściwszy korzenie w ziemi, konarami swymi sięga wysoko w niebo, byśmy my, ludzie mogli się po Tobie wspinać w ramiona Ojca. W Tobie, Jezu, mamy dostęp do Ojca.

Choć jestem cudzoziemcem z obcego kraju, Ty, Boże zawalczyłeś o mnie, włączyłeś mnie w krąg Twoich zbawionych. Pragnę oglądać Twoje pogodne oblicze i doświadczać radości w Twoim domu modlitwy.

Ty rzeczywiście jesteś dobrym Pasterzem! Przecież to Ty mnie odnalazłeś, obdarzyłeś wiarą, dodajesz otuchy i nadziei na mojej drodze pośród przeciwności, mroku, niepewności.

A tym, co najbardziej mnie nieustannie zaskakuje jest Twoja Obecność tu i teraz. Nie kiedyś tam, nie w filozoficznych rozważaniach, ale w konkrecie mojego życia.
To przecież Twego zbawienia doświadczam, Panie, gdy przerastają mnie problemy z moją nastoletnią córką i gdy powracają pozbawiające mnie życia koszmary mego dzieciństwa, i gdy czuję się samotna w moim  małżeństwie i rodzicielstwie, bo trudno mi zrozumieć się z mężem. Jeśli w problemach, które mnie spotykają podejmę wysiłek, by skierować wołanie do Ciebie, gdy w swojej bezsilności wobec tego, co mnie przerasta, zaufam Tobie i poproszę Cię o pomoc, nigdy nie jestem zawstydzona. Ty, Boże zawsze bierzesz mnie w opiekę, a rozwiązania, które od Ciebie pochodzą, są pełne delikatności i łagodności.


Marta



(c) Mamy Adwent

15 grudnia 2016 - Czwartek



CZYTANIA

(Iz 54,1-10)
Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś nie doznała bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej niż synowie mającej męża, mówi Pan. Rozszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego , nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta. Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia. Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości. I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa. Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię - Pan Zastępów; Odkupicielem twoim - Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.

(Ps 30,2.4-6.11.12a.13b)
REFREN: Sławię Cię Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie mój, Boże, z krainy umarłych
wywiodłeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
i pamiętajcie o jego świętości.
Gniew jego bowiem trwa tylko chwilę,
a łaska Jego przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(Łk 7,24-30)
Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on. I cały lud, który Go słuchał, nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.


ROZWAŻANIE

Poprosiłam Elę o możliwość napisania czegoś na 15 grudnia nie mając świadomości, o czym będzie Słowo na ten dzień. Nogi mi potem zadrżały na świadomość, jakie Słowa mi dano, szczególnie że piszę to dzień wcześniej - w wyjątkowym dla mnie dniu.

Dzisiaj mija 2 lata od momentu, w którym kawałek mojego serca na zawsze się zatrzymał - poprzez stratę mojego nienarodzonego dziecka. Najgorsza we wszystkim była konieczność przeżycia tego w szpitalu i usłyszenie wyroku parę tygodni przed faktem (straciłam dziecko przez poronienie zatrzymane).

Czułam, że świat się zawala i chcę sobie wydrzeć serce. Pewnie każdy z nas ma takie chwile, niekoniecznie z powodu konieczności pożegnania kogoś, kogo się jeszcze nie zdążyło powitać. Są to różne sytuacje z życia. Ja w tym momencie widziałam, że stoję u zbiegu dróg. Czy „obrażę się” na Boga, czy powiem „mój ból zawierzam Tobie”.

Najłatwiej chyba się obrazić i zezłościć jak pięcioletnie dziecko, bo nie dostałam "cukierka", czyli tego, czego akurat chciałam. Jednak wiem że to nie Bóg zabrał mi dziecko. Bo Bóg nie chce śmierci małych dzieci. I nie! Nie powiem "Bóg tak chciał!". Bo nie chciał!! Dlatego wierzę, że jeśli coś złego dzieje się w naszym życiu to ostatnia rzecz, którą powinniśmy robić to winić Boga. Jaki był powód pewnych naszych wydarzeń, dowiemy się na pewno - ale później. Może za 30 lat przez innego człowieka, a może za jakiś czas z ust samego Boga.

Powiem Wam, że w tym całym krzyczącym nieszczęściu był u mnie żal największy na świecie, ale za to w płaczu, w którym przytulam się do nóg Boga, a On mnie gładzi po głowie. W końcu to nasz Tato! Czy kiedy mieliście gorączkę jako małe dzieci, głaskanie mamy nie dawało Wam nadziei? Patrzyłam w biały, szpitalny sufit i czułam wbrew pozorom wielką nadzieję mimo wszystko, jakbym wiedziała już wtedy, że Pan moje ścieżki wyprostuje.

Mieliście coś takiego? Ja wtedy doświadczyłam, że mogę poznać bardziej Boga w cierpieniu, rozkochać się w Nim. Że wtedy poznaję Jego ciepło. Że przez to mogę rozkochać się w cierpieniu. Nie chodzi mi o to, że cierpienie jest dobre, bo nie jest! Ale że w cierpieniu hartuję ciało i duszę, otrzymuję wytrwałość i odwagę, w cierpieniu uszlachetniam siebie, a w końcu... czy z każdym bólem nie staję się choć trochę podobna do tego, który zapłakał wisząc na Krzyżu?

Co do dzisiejszego słowa: płodność i rodzenie równa się z bólem i cierpieniem, a macierzyństwo z ogromnym wysiłkiem i codzienną obawą oraz troską o dziecko. Jakże beztroskie byłoby życie bez dzieci! Nie czułybyśmy bólu porodu i bólu codziennego życia! Ale czy jeśli życie byłoby bez bólu to byłoby więcej warte? Może życie bez dzieci byłoby warte milion razy mniej. A jednak w tym codziennym wysiłku i często bólu kochamy bardziej; tak, że więcej się nie da.

Pan obiecuje w Słowie, że jeszcze będzie pięknie. Że po cierpieniu nagrodzi i ukoi i da nam ogromną radość. Stawia tylko jeden warunek. Aby w momencie cierpienia przyjąć Jego samego i Jego obietnicę nie za mamienie, tylko za pewnik. On to przyjęcie doceni.

Docenił chyba również to zawierzenie w moim życiu, bo po dwóch pierwszych poronieniach, o których nie pisałam jeszcze dał mi Zosię jako dowód na swoje istnieje i na swoje obietnice. A 7 miesięcy temu do Zosi dołączył Beniaminek. I jestem pewna, że da mi obiecane dobro dla moich dzieci.

Panie, zawierzam Ci wszystko co mam i wszystko, co we mnie jest  :).

Nie wiem kim jesteś Aniołku - czy chłopcem, czy dziewczynką, ale wiem że jesteś bardzo radośnie uśmiechnięty i masz ogromne oczy - tak jak Twoje rodzeństwo na ziemi :) Dwa starsze od Ciebie Aniołki są na pewno tak samo piękne i fikają po chmurkach ;) Pana Boga pewnie już boli głowa od śmiechu i rozrabiania Waszej Trójki!! Tylko grzecznie mi tam! Jak mama się z Wami spotka, to sobie pogadamy!! ;)

I właśnie dwa lata temu, w najcięższym dla mnie  miesiącu w roku natknęłam się na tego bloga. Słuchając równocześnie "Plastra Miodu" czytałam tutaj codziennie wpisy, które dawały nadzieję. Te wszystkie słowa były trochę jak cienka lina, która trzymała moją łódź przy brzegu podczas sztormu. Cienka, ale na tyle wytrzymała, że nie utonęłam.  I właśnie to wtedy dwa lata temu zrozumiałam, że nie należy ustawać w wierze choćby nie wiem co. I chcę tę nadzieję przekazywać innym.



Mama-harcerka i żona Michała


(c) Mamy Adwent

wtorek, 13 grudnia 2016

14 grudnia 2016 - Wtorek



CZYTANIA

(Iz 45,6b-8.18.21b-25)
Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko. Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość i niech obłoki z deszczem ją wyleją! Niechajże ziemia się otworzy, niechaj zbawienie wyda owoc i razem wzejdzie sprawiedliwość! Ja, Pan, jestem tego Stwórcą. Albowiem tak mówi Pan, Stworzyciel nieba, On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie: Ja jestem Pan i nie ma innego. Czyż nie Ja jestem Panem, a nie ma innego Boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną. Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem, i nikt inny! Przysięgam na Siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie, mówiąc: Jedynie u Pana jest sprawiedliwość i moc. Do Niego przyjdą zawstydzeni wszyscy, którzy się na Niego zżymali. W Panu uzyska swe prawo i chwały dostąpi całe plemię Izraela.

(Ps 85,9-14)
REFREN: Sprawiedliwego spuśćcie nam niebiosa.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych,
którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,
i śladami Jego kroków zbawienie.

(Iz 40,9-10)
Podnieś mocno twój głos, zwiastunie dobrej nowiny, oto Pan Bóg przyjdzie z mocą.

(Łk 7,18b-23)
Jan przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Pana z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Gdy ludzie ci zjawili się u Jezusa, rzekli: Jan Chrzciciel przysyła nas do Ciebie z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i [uwolnił] od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc: Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi.


ROZWAŻANIE

Albowiem tak mówi Pan, Stworzyciel nieba, On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie: Ja jestem Pan i nie ma innego.

Przynoszę Ci dziś, Panie, moja wiarę w to, że  Ty jest Bogiem całego świata, całej mojej rzeczywistości. Ufam, że Ty ogarniasz wszystko, co mi się przytrafia. Jesteś Panem nie tylko mego powodzenia, radości, pomyślności, ale również jesteś Panem mojej rzeczywistości, kiedy choruję, doświadczam bólu ciała i duszy, spotyka mnie śmierć bliskiej osoby, i wszelkiego innego cierpienia, którego nie rozumiem, na które nie umiem się zgodzić.

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? (Rz 8, 35)

Doświadczam trudów i bólów ziemi, na której żyję, bo jestem człowiekiem czasów postrajskich, potomkiem Adama i Ewy wypędzonych z ogrodu Eden. Ciało moje nie jest wolne od następstw grzechu pierwszych ludzi. Dusza moja żyje już jednak nową nadzieją.

Odpowiedział im więc: Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi.

Oto przez wiarę z Jezusa Chrystusa moim udziałem już teraz i tu jest zbawienie! Oto dotknięcie Syna Bożego potrafi zmazać ze mnie skutki grzechu Adama i Ewy! A wiara w Jezusa i spożywanie Jego Ciała są dla mnie źródłem życia wiecznego!

To są Twoje obietnice, Panie. A słowo Twoje jest nieodwołalne.



Marta



(c) Mamy Adwent

poniedziałek, 12 grudnia 2016

13 grudnia 2016 - Wtorek



CZYTANIA

(So 3,1-2.9-13)
Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk! Nie słucha głosu i nie przyjmuje ostrzeżenia, i nie ufa Panu i nie przybliża się do swego Boga. Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie. Z tamtej strony rzek Kusz wielbiciele moi, Córa z moimi rozproszonymi, dar Mi przyniosą. W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by (ich) przestraszył.

(Ps 34,2-3.6-7.17-19.23)
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą pokorni i niech się weselą.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się doń ucieka.

Przyjdź, Panie, a nie zwlekaj, odpuść grzechy swojego ludu.

(Mt 21,28-32)
Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.


ROZWAŻANIE

Jestem jak płomień zapałki. Z początku silny, prawie wybuchowy. Palę się tylko chwilę, po czym gasnę. A przecież szłam z zapałem za Twoim wezwaniem, Panie...

Tyle razy pytam Cię, Panie, co to znaczy pełnić Twoja wolę...

W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności.

Ufam, Panie, Twemu Słowu.
Stwórz we mnie, Panie serce pokorne i skruszone, bym opamiętała się i wytrwała w wierności Twoim przykazaniom.

Marta


(c) Mamy Adwent

niedziela, 11 grudnia 2016

12 grudnia 2016 - Poniedziałek



CZYTANIA

(Lb 24,2-7.15-17a)
Gdy Balaam podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają. Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu! Jak szerokie doliny potoków, jak ogrody nad brzegiem strumieni lub jak aloes, który Pan sadził, i jak cedry nad wodami. Płynie woda z jego wiader, a zasiew jego ma wilgoć obfitą; król jego wiele mocniejszy niż Agag, królestwo jego w górę wyniesione. I wygłosił swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwyższego ma udział, który pada, a oczy mu się otwierają. Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło.

(Ps 25,4-9)
REFREN: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

(Ps 85,8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.

(Mt 21,23-27)
Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę? Jezus im odpowiedział: Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Oni zastanawiali się między sobą: Jeśli powiemy: z nieba, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? A jeśli powiemy: od ludzi - boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy. On również im odpowiedział: Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.


ROZWAŻANIE

Niech nas ogarnie łaska, Panie, Twa
Duch Twój Święty, niech dotknie nas!

Niech będzie nam dane to, co przydarzyło się Balaamowi! Niech będzie nam dany wzrok przenikliwy, abyśmy oglądali widzenie Wszechmocnego i słyszeli słowo Boże!

Próbuję żyć wiarą w Jezusa Chrystusa, w Jego zmartwychwstanie, w Jego żywą Obecność pośród nas. Często jednak doświadczam ciemności mojego serca, duszy i rozumu. Stawiam kolejne kroki na swojej drodze po omacku. Potrzebuję światła, które przeniknie moja rzeczywistość i pozwoli mi się zorientować w drodze.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń.

Słowa psalmu wyrażają moją głęboką potrzebę szukania światła, za którym mogłabym podążyć. Światło daje mi poczucie bezpieczeństwa. Nie chcę trwać w strachu.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

Czas trudności życiowych pozwolił mi odkryć, że Bóg ma moc rozświetlić ciemność mojego życia. Nauczyłam się, że Jego światło jest mi dawane ilekroć z ufnością oddam Mu moje życie, by działał wedle Swojej woli.

Czasem marzę o ogrodzie Eden, gdzie Adam i Ewa przechadzając się nago pomiędzy drzewami nie wiedzieli, że są nadzy?! Niesamowite. Nie potrzebowali wiedzieć. Ja, człowiek czasów
w postrajskich muszę ciagle szukać, pytać, walczyć o wiarę i ufność idąc w mroku.


Marta


(c) Mamy Adwent

sobota, 10 grudnia 2016

11 grudnia 2016 - Druga Niedziela Adwentu




CZYTANIA

(Iz 35,1-6a.10)
Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto - pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

(Ps 146,7-10)
REFREN: Przybądź, o Panie, aby nas wybawić

Bóg dochowuje wierności na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
Chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność więźniów.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

(Jk 5,7-10)
Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie.

(Iz 61,1)
Duch Pański nade mną, posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.

(Mt 11,2-11)
Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Jezus im odpowiedział: Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.


ROZWAŻANIE

Błogosławiony jest ten, który nie zwątpi we mnie.

To dla mojej słabej wiary duże wyzwanie. Zawsze, wszędzie, niezależnie od okoliczności - wiernie i ufnie przyjmować  to, co mnie lub kogoś ważnego dla mnie spotyka. Wiele było w moim życiu sytuacji, kiedy zapominałam w Kim pokładam moją nadzieję. Rozpaczałam, buntowałam się, mnożyłam żale i pretensje do Boga, za to, że moje coś układało się według innego scenariusza niż mój. Dotyczyło to zazwyczaj cierpienia, które tak trudno zrozumieć i przyjąć. A co dopiero umieć za nie dziękować i uwielbiać w nim Pana Boga, tak jak potrafią niektórzy dookoła. Zarzucałam Bogu, że mnie nie kocha, że się mną nie interesuje, że nie obchodzi go moje życie i problemy.
To, czego potrzebowałam w tamtych momentach, to uświadomienia sobie jaki jest Bóg i jaka jest Jego miłość do mnie. Bardzo pomagało mi wtedy odniesienie do mojej miłości do moich dzieci. A przecież Bóg kocha mnie nieskończenie bardziej, niż ja, marna kobieta, potrafię kochać. Przypomniałam sobie jak ja cierpię gdy cierpią moje dzieci - z powodu choroby, rozwalonych kolan, doznanej przykrości, rozczarowania, niesprawiedliwości. Wolałabym, żeby to wszystko, co ma boleć moje dzieci, spadało na mnie, żebym mogła ochronić je przed cierpieniem, krzywdą, odrzuceniem, samotnością.
Przypomniałam sobie moją radość gdy mogę spełnić marzenie moich dzieci, sprawić im frajdę przygodą, wielkimi lodami, umożliwić im rozwój i odkrywanie świata. Chyba nic mnie nie cieszy bardziej jak szczęście w oczach moich dzieci :-)

No i pomyśleć, że mogłam tyle razy zwątpić w miłość Boga. Przecież On pragnie wyłącznie mojego szczęścia, życia w pełni, radości i zdrowiu. Przecież On cierpi ze mną, gdy ja płaczę; jest ze mnie dumny gdy udaje mi się coś osiągnąć i robi wszystko co jest dla mnie dobre, by mi pomoc i wyprowadzić mnie z mojej ciemnej doliny. Nic nie jest Mu obojętne, interesuje go każdy drobiazg z mojego życia, zawsze mi kibicuje i wierzy we mnie.
Jest ze mną, przy mnie i we mnie cały czas. A Jego bliskość i obecność, najlepszego i wszechmocnego Taty, powinna być dla mnie pokrzepieniem i ostoją w każdym czasie.

Duchu Święty, oświecaj mnie każdego dnia pokazując jak wielką miłością kocha mnie Bóg i umocnij mają wątłą wiarę, żebym nigdy w Niego nie wątpiła. Amen.

Monika (szczęśliwa mama Gabrysi, Tomka i tygodniowego Maciusia. Od 7 lat razem z mężem Jackiem w Ruchu Equipes Notre Dame.)



(c) Mamy Adwent