wtorek, 5 grudnia 2017

5 grudnia 2017 - Wtorek



CZYTANIA

(Iz 11,1-10)
I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

(Ps 72,1-2.7-8.12-13.17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Łk 10,21-24)
W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.


ROZWAŻANIE

Razem z córeczkami uczestniczę w warsztatach dla rodzin, przygotowujących się do Pierwszej Komunii Świętej jednego z dzieci. 

Za nami długa, męcząca podróż, ekscytujące spotkania z dawno nie widzianymi przyjacółmi. Długi dzień pełen przeżyć i stresujących sytuacji. 

Wieczorem, w gronie rodziców dzielimy się opowieściami o tym, jak nasze dzieci pozwalają nam na nowo odkrywać prawdy wiary, relację z Bogiem, miłość. Czasami dzieje się to przez nasze słowa skierowane do nich. Częściej - przez ich słowa i gesty, którymi opisują i okazują swoje doświadczenie i rozumienie najważniejszych spraw. Porusza mnie, że w naszych opowieściach nie chcemy zatrzymać się ani na śmieszkach, ani na czułostkowych wzruszeniach. 

W nocy, kiedy wszyscy już śpią, czytam słowa z wtorkowej Ewangelii: 
W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. 

Zachwyca mnie pokora Jezusa, który nie tylko cieszy się z poznania Boga przez 'prostaczków', ale też mówi im i nam o tej swojej radości. 

Aklamacja przed Ewangelią przypomina: Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

Kto wie, jak zechce przyjść do mnie i jaki sposób wybierze, aby oświecić moje oczy? Może właśnie moje (i nie tylko moje) dzieci?

Chcę naśladować pokorę Syna Bożego i mieć oczy, uszy i serce otwarte na głoszenie mi Dobrej Nowiny przez dzieci. Pomimo i wśród tego, co dla mnie trudne, męczące, czasem przytłaczające intensywnością, inwazyjnością, zgiełkiem. 

Chcę dzieci traktować poważnie, doceniać wartość ich myśli, słów, spostrzeżeń. Umieć im i Bogu za te objawienia szczerze dziękować i tak po prostu autentycznie się z nich cieszyć.

Ela

Tekst (c) Mamy Adwent


poniedziałek, 4 grudnia 2017

4 grudnia 2017 - Poniedziałek



CZYTANIA

(Iz 2,1-5)

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

lub

(Iz 4, 2-6)

W owym dniu Odrośl Pana stanie się ozdobą i chwałą, a owoc ziemi przepychem i krasą dla ocalałych z Izraela. I będzie tak: Ten, kto pozostał żywy na Syjonie, i który się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do księgi życia w Jeruzalem. Gdy Pan obmyje brud Córy Syjońskiej i krew rozlaną oczyści wewnątrz Jeruzalem tchnieniem sądu i tchnieniem pożogi, wtedy Pan przyjdzie spocząć na całej przestrzeni góry Syjonu i na tych, którzy się tam zgromadzą, we dnie jako obłok z dymu, w nocy jako olśniewający płomień ognia. Albowiem nad wszystkim Chwała Pana będzie osłoną i namiotem, by za dnia dać cień przed skwarem, ucieczkę zaś i schronienie przed nawałnicą i ulewą.

(Ps 122,1-2.4-9)

REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:

„Pójdziemy do domu Pana”.

Już stoją nasze stopy

w twoich bramach, Jeruzalem.

Tam wstępują pokolenia Pańskie,

aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.

Tam ustawiono trony sędziowskie,

trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:

Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.

Niech pokój panuje w twych murach,

a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na braci moich i przyjaciół

będę wołał: „Pokój z tobą”.

Ze względu na dom Pana, Boga naszego,

modlę się o dobro dla ciebie.

(Ps 80,4)

Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.

(Mt 8,5-11)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go. Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź tu! - a przychodzi; a słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.


ROZWAŻANIE 1

Przychodzisz Panie, pomimo drzwi zamkniętych....

Przychodź Zawsze, nawet wtedy, gdy je rygluję. Jesteś Miłością, Prawdą i Życiem. Ufam Tobie.

Agnieszka


ROZWAŻANIE 2

Lubię spokojne rodzinne popołudnia w domu. Starsi odrabiają w duzym pokoju lekcje, nasz pięciolatek koloruje obrazek narysowany przeze mnie według jego wskazówek. A Marianna wypakowuje piórnik brata.

Albo gdy chłopcy we trzech budują supertajną bazę z klocków, a najmłodsza trenuje bieganie, z taboretem, na którym siedzi wygodnie ukochany pluszowy lew.

Albo w kuchni - jeden wypakowuje sztućce ze zmywarki, drugi pomaga trzeciemu w wypakowaniu mleka, a księzniczka chrupie kawałki jabłka.  Ktoś coś opowiada, ktoś się śmieje...

Perełki pokoju w codziennym zabieganiu.

Wtedy czasami w pełni doceniam jak wiele Jezus wnosi do naszego domu tego spokoju i miłości. Towarzyszy we wspólnej zabawie, przyprowadza Maćka, który sam chce zrobić kanapki czy sałatkę, zachęca Marcina do wspólnych zabaw z siostrą.

Nawet jesli ten spokój trwa kwadrans to jest przebłyskiem Bożego pokoju.

Jak w ostatniej zwrotce psalmu:
Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: Pokój z tobą.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

Jakież byłoby nasze życie bez modlitwy o pokój i dziękowanie za wszystkie te chwile kiedy on nam towarzyszy?

Ania, próbująca powrócić do pracy zawodowej. Mama Maćka lat 10, Marcina lat 8, Matiego lat 5 oraz 15-miesięcznej Marianny. Od trzech lat w Domowym Kościele.

(c) Mamy Adwent

3 grudnia 2017 - Pierwsza Niedziela Adwentu



ROZWAŻANIE

Mieliśmy pędzić. My i dzieci. Na koniec Polski. W dobre, piękne miejsce, z którego zawsze wracamy pokrzepieni na duchu i zainspirowani. 

Rano nie miałam siły wstać z łóżka. Siedziałam i czytałam: 

Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, żeby jakiś bóg poza Tobą czynił tyle dla tego, co w nim pokłada ufność. Wychodzisz naprzeciw tych, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Twych drogach.

Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą. Dziełem rąk Twoich jesteśmy my wszyscy.

Powróć, Boże, Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co to zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Czuwajcie!

Przyszedł SMS: "Obawiam się że ostatnio trochę za dużo na raz się u was dzieje. Czasem trzeba ciut wyhamować i uspokoić wnętrze. Odpuścić. Posiedzieć spokojnie na kanapie i przemyśleć priorytety.  Nie można cały czas żyć w biegu. (Takie sobie mądrości matki - czasem warto posłuchać)"

Zostaliśmy.

Popołudnie spędziliśmy, my i dzieci, oglądając razem film i jedząc popcorn.

Wieczorem byliśmy radosną, zrelaksowaną rodziną, wreszcie znowu blisko siebie nawzajem. 


Ela


(c) Mamy Adwent

sobota, 2 grudnia 2017

Adwent 2017: Zaproszenie

Szanowne Czytelniczki, Szanowni Czytelnicy,

Długo wahałam się, czy zdołam podtrzymać tradycję naszego kalendarza adwentowego i, szczerze mówiąc, nadal nie jestem pewna. Ale postanowiłam spróbować. 

Zainspirowały mnie te słowa świętej Teresy od Dzieciątka Jezus: „Czuję, że [Jezus] jest we mnie, w każdej chwili prowadzi mnie, daje mi natchnienie, co powinnam powiedzieć lub czynić”. 

A zatem, cel tegorocznego Adwentu: zauważyć działanie Jezusa we mnie. I opisać je w świetle Bożego słowa, w kontekście drogi mojego macierzyństwa.  

Jeżeli któraś z Was (przepraszam, Panowie - ladies only) chce zaproponować swoje rozważanie, bardzo proszę o informację w wiadomości prywatnej na adres mamy.adwent@gmail.com.

Wszystkim życzę niosącego życie Adwentu!

Ela

niedziela, 25 grudnia 2016

25 grudnia 2016 - Boże Narodzenie

Drogie Czytelniczki i Autorki, drodzy Czytelnicy!

Dziękuję za kolejny wspólny Adwent. Tyle mądrości, umocnienia, radości otrzymałam od Was w tym roku! 

Przedwigilijna krzątanina spowodowała, że nie zdążyłam na czas przesłać Wam życzeń. Zamiast nich, scenka rodzajowa.

"Jak dobrze jest poświętować! Nie trzeba na jutro robić dzieciom drugiego śniadania do przedszkola, myśleć o codzienności... Ta codzienna rutyna mnie wykańcza.", pożaliłam się dzisiaj Mamie.
"Z niej się głównie składa życie...", odpowiedziała Mama.

Dzięki temu przypomniałam sobie, że właśnie w tę wykańczającą rutynę uciążliwych i nużących codziennych obowiązków wszedł Bóg. Chociaż nie musiał. 
I że On może ją dla mnie przemienić w fascynują przygodę odkrywania Jego śladów i budowania przyczółka Jego królestwa.  

Tej pamięci na co dzień życzę nam wszystkim. Radosnego świętowania!


A zamiast zdjęcia - taka kolęda.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Ela

piątek, 23 grudnia 2016

24 grudnia 2016 - Sobota, Wigilia Bożego Narodzenia



CZYTANIA

(2 Sm 7,1-5.8b-12.14a.16)
Gdy król zamieszkał w swoim domu, a Pan poskromił wokoło wszystkich jego wrogów, rzekł król do proroka Natana: Spójrz, ja mieszkam w pałacu cedrowym, a Arka Boża mieszka w namiocie. Natan powiedział do króla: Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Pan jest z tobą. Lecz tej samej nocy Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej, a ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że ci zbuduje dom. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki.

(Ps 89,2-5.27.29)
REFREN: Na wieki będę sławił łaski Pana

Na wieki będę sławił łaski Pana,
moimi ustami będę głosił Twą wierność
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
„Na wieki ugruntowana jest łaska,”
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki,
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

On będzie wołał do Mnie: „Ty jesteś moim Ojcem,
moim Bogiem, opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę,
i trwałe będzie moje z nim przymierze.

Wschodzie, blasku światła wiecznego i słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć siedzących w ciemnościach i mroku śmierci.

(Łk 1,67-79)
Zachariasza ojciec Jana został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izrael, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że miłosierdzie okaże ojcom naszym i wspomni na swoje święte Przymierze na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi, że nam użyczy tego, iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani bez lęku służyć Mu będziemy w pobożności i sprawiedliwości przed Nim po wszystkie dni nasze. A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem torując Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie [co się dokona] przez odpuszczenie mu grzechów, dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, o w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.


ROZWAŻANIE

To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?

Trudne pytanie. Na tyle trudne, że Bóg czekał z nim do ostatniego dnia Adwentu. Czy ja jestem w stanie cokolwiek zbudować? A zbudować dom? Nie byle jakiś tam namiot, tylko dom, który będzie odpowiednim miejscem dla Najwyższego? Czy w mojej codzienności buduję dobre miejsce, do którego z radością przyjdzie Bóg na końcu czasów?

Chciałabym, by moje dzieci żyły w takim domu. Z nieustannie wracającym zapewnieniem Pana Boga: I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś. Chciałabym też uczyć się miłości macierzyńskiej w dynamicznej rzeczywistości, w sytuacjach, które mnie przerastają, w wybuchających emocjach swoich i cudzych, pomimo zranień.

Pod koniec tego czasu przygotowania do przyjścia Pana przychodzi mi jeszcze jedna myśl. Wielokrotnie czytamy o pokoleniach Izraela od Abrahama, przez Dawida, aż do Jezusa. Był to dla mnie przez lata jeden z bardziej nieznośnych fragmentów Pisma Świętego. Dzisiaj czytam to jako zapewnienie Boga, że jest, nad wszystkim doskonale panuje (a wszystkie najtrudniejsze momenty w rozwoju moich dzieci miną i są po coś) i mogę być spokojna o przyszłość – także o czas, kiedy mnie już nie będzie. Tak jak spełnił obietnicę daną Dawidowi, obietnicę daną Elżbiecie i Zachariaszowi, tak obiecuje, że nawiedzi i mnie z moją rodziną by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.

Ostatnie słowa czytań Adwentu są o powrocie na drogę pokoju. W sytuacji, gdy w wielu miejscach na świecie giną ludzie w wojnach, być może jednym z niewielu działań, które mogę podjąć to powrót na drogę pokoju – próba przeżycia dnia w pokoju z moim mężem i dziećmi i ofiarowanie tego w intencji osób, którym tego pokoju brakuje.

Marta



(c) Mamy Adwent








czwartek, 22 grudnia 2016

23 grudnia 2016 - Piątek



CZYTANIA

(Ml 3,1-4.23-24)
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni serce ojców ku synom, a serce synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi [izraelskiej] przekleństwem.

(Ps 25,4-5.8-10.14)
REFREN: Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.

Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Bóg powierza swe zamiary tym, którzy się Go boją,
i objawia im swoje przymierze.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,57-66)
Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim.


ROZWAŻANIE

Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi

Czekam już z niecierpliwością na ten moment, gdy będę mogła odetchnąć. Posprzątałam, ugotowałam, upiekłam, mogę usiąść i cieszyc się z Bożego Narodzenia. Wracam pamięcią do czasu, gdy świętowałam jako dziecko. Ach! Jakiś czas temu szukałam inspiracji do życzeń świątecznych i natknęłam się na słowa Matki Teresy. Oto, co powiedziała a’propos Bożego Narodzenia:

"Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w ich samotności, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei więźniom, tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego, moralnego i duchowego ubóstwa, jest Boże Narodzenie. Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka jest twoja słabość, jest Boże Narodzenie. Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie, zawsze wtedy, jest Boże Narodzenie."

Boże dobry, daj mi siłę, mądrość, miłość, bym mogła mieć udział w Bożym Narodzeniu. Daj mi oczy widzące i serce czyste. Daj mi doswiadzyć tego, każdego dnia.

Podnieście głowy, bo Zbawca nadchodzi!
Amen

Ryba


(c) Mamy Adwent