sobota, 12 grudnia 2015

12 grudnia 2015 - Sobota

CZYTANIA

(Syr 48,1-4.9-11)

Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień. Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że tobie jest równy? Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie, o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy.

(Ps 80,2-3.15-16.18-19)

REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,

Ty, który zasiadasz nad cherubinami.

Zbudź swą potęgę

i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,

wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.

I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,

latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,

nad synem człowieczym,

którego umocniłeś w swej służbie.

Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,

daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

(Łk 3,4.6)
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(Mt 17,10-13)

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz? On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

ROZWAŻANIE

Zadanie wydaje się proste: mam „przygotować drogę Panu i prostować dla niego ścieżki”. Proste w sensie przekazu. Ale jak realizować je w moim wypełnionym po brzegi „tu i teraz”?

Brać przykład z Eliasza? Owszem, jestem „jak ogień” a moje słowa płoną niekiedy  „jak pochodnia” – niestety rzadko w pozytywnym sensie. Tak niewiele trzeba, by iskra zmęczenia, rozczarowania czy irytacji rozlała się w płomień gniewu. Tak niewiele trzeba, by ten płomień wymknął się spod kontroli i czynił szkody nie tylko w moim sercu… Tak niewiele trzeba, by z planów i postanowień prostowania ścieżek został tylko popiół…

Czasem, kiedy trzymam ten popiół w garści, robiąc rachunek sumienia, dostrzegam także inne oblicze ognia – bardziej dane, niż wypracowane. Po pierwsze, oczyszcza i wypala to, co złe czy zbędne. Po drugie, tli się świadomością, że zawsze mogę zawołać „Zbudź swą potęgę i przyjdź mi z pomocą”. Jak dzieci obiecywać, że „już więcej nie odwrócę się od Ciebie” i „będę Cię chwalić”, jeśli „dasz mi nowe życie”. A Ty – dawszy raz – dajesz, ilekroć się do Ciebie zwrócę.

Dorota
(Żona Tego Jedynego, mama czwórki, w wolnych chwilach badaczka i tłumaczka.)

piątek, 11 grudnia 2015

11 grudnia 2015 - Piątek

CZYTANIA

(Iz 48,17-19)

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!

(Ps 1,1-4.6)

REFREN: Dasz światło życia idącym za Tobą

Błogosławiony człowiek,

który nie idzie za radą występnych,

nie wchodzi na drogę grzeszników

i nie zasiada w gronie szyderców.

Lecz w prawie Pańskim upodobał sobie

i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,

które wydaje owoc w swoim czasie.

Liście jego nie więdną,

a wszystko, co czyni jest udane.

Co innego grzesznicy:

są jak plewa, którą wiatr rozmiata.

Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,

a droga występnych zaginie.

Przyjdzie Pan, Książę pokoju, wyjdźcie Mu na spotkanie.

(Mt 11,16-19)

Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili. Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.


ROZWAŻANIE

Dzisiejsze pierwsze czytanie, aż krzyczy: Bóg jest najlepszym, najdoskonalszym rodzicem. Słuchaj go a będziesz najszczęśliwszy. Szkoda, że tę prawdę odkrywa się dopiero jak samemu ma się dzieci. Dzieci, które nie słuchają rad, chcą robić wszystko po swojemu. Tłumaczysz, że po tylu słodyczach będzie brzuch bolał albo że dziś nie będzie już oglądania bajki – a dziecko swoje „chcę, proszę, ja muszę”. Przypominam sobie wtedy swoje dzieciństwo i co moja mama musiała wysłuchiwać. Pan Bóg do tej pory to słyszy. „Ja chcę Panie Boże by było tak i tak”. On odpowiada, że ma coś lepszego dla mnie, choć łatwo nie będzie. Lecz ja już nie słucham i robię po swojemu, a Pan Bóg musi to potem odkręcać.

Boże daj mi tą łaskę bym była Twą posłuszną córką.

Ela

(żona Krzysztofa, mama Wojtka i wciąż bezimiennej córeczki, którą pragnie urodzić w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, tylko nie wie co Pan Bóg na to)

czwartek, 10 grudnia 2015

10 grudnia 2015 - Czwartek

CZYTANIA

(Iz 41,13-20)

Ja, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą. Nie bój się, robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu! Ja cię wspomagam - wyrocznia Pana odkupicielem twoim - Święty Izraela. Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę; ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela. Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód pośrodku nizin. Zamienię pustynię na pojezierze, a wyschniętą ziemię na wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. Ażeby widzieli i poznali, rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pańska to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał.

(Ps 145,1.9-13)

REFREN: Pan jest łagodny i bardzo łaskawy

Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu,

i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.

Pan jest dobry dla wszystkich,

a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła

i niech Cię błogosławią Twoi święci.

Niech mówią o chwale Twojego królestwa

i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę

i wspaniałość chwały Twojego królestwa.

Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,

przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

(Iz 45,8)

Niebiosa, spuśćcie sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia, i zrodzi Zbawiciela.

(Mt 11,11-15)

Jezus powiedział do tłumów: Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!

ROZWAŻANIE

Ojcze,

Długie lata biegłam przed siebie, do przodu, korzystając jedynie z siły własnych mięśni, ścięgien i kości. Wołałeś za mną nie raz. Oglądałam się za siebie słysząc głos. Czasem nawet zatrzymywałam się na chwilę zadziwiona Twą mową. Po chwili biegłam dalej po ścieżce swoich powinności, obowiązków, ambicji, aspiracji, wyobrażeń o własnym życiu.
Aż wreszcie stałam się pustynią. Wszystko, co stanowiło moje życie zaczęło umierać. Byłam chora. Bezsilna. Wynędzniała. Szukałam wody, lecz nigdzie jej nie było. Nie umiałam odnaleźć swoich źródeł w Tobie.

Ty mnie nigdy nie opuściłeś. Czuwałeś przy mnie stęskniony mojej bliskości. Ale ja wciąż byłam zajęta sobą. Pragnęłam zdrowia, życia, ale moje pragnienie nie gasło, nie spełniało się. To niezaspokojenie stało się przestrzenią naszego spotkania. Twoja głębia przywołała moją. 

Ojcze, dziękuję Ci, że Ty pierwszy ująłeś mnie za prawicę mówiąc mi: "Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą". Ty zamieniłeś pustynię w pojezierze i przywróciłeś mi życie. Dokonałeś we mnie Swoją Stwórczą Mocą uzdrowienia duszy i ciała.

Wychwalam Cie, Panie nieba i ziemi, bo dałeś mi zobaczyć, poznać i pojąć, że ręka Twoja to uczyniła.

Twoja Marta

Marta Kiela-Czarnik (Radca prawny i fotograf, żona Michała, mama Zuzanki, Aneczki i Franka.)

środa, 9 grudnia 2015

9 grudnia 201 - Środa

CZYTANIA

(Iz 40,25-31)

Z kimże byście mogli Mnie porównać, tak, żeby Mi dorównał? - mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli. Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo me przed Bogiem przeoczone? Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Pan - to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.

Ps 103,1-4.8.10)

REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana
Błogosław duszo moja, Pana

i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.

Błogosław duszo moja, Pana

i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy

i uleczy wszystkie choroby,

On twoje życie ratuje od zguby,

obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,

nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.

Nie postępuje z nami według naszych grzechów

ani według win naszych nam nie odpłaca.

Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 11,28-30)

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

ROZWAŻANIE

Dzisiaj sa urodziny mojej córki Judyśki. To już 6 rok. Ta Judyta. Pani Dyrektor, jak mówimy o niej w domu. A przecież chcieliśmy, żeby była silna, żeby miała swoje zdanie. Żeby była jak ta starotestamentowa Judyta.  A teraz walczymy z jej niezależnością na każdym kroku. Jakie to dziwne. Dlaczego? 

Podnoszę oczy i myślę: " Dlaczego Boże dajesz mi wolną wolę?". Dlaczego Jesteś taki cierpliwy? Ja nie jestem, no, czasem daję radę, ale tak rzadko. I kochasz mnie za nic. 
I chciałabym tak kochać Judytę. I być dla niej łaskawa. I uleczyć ją na wszystkie choroby - na nieznaną przyszłość. Bo jest moim dzieckiem, tak jak ja Twoim. 

Idę do Ciebie Boże, bo utrudzona jestem i obciążona. 

A Ty 

mnie pokrzep. 

A za Judytę dziekuję Ci Boże Ojcze. Dziękuję.

Agnieszka

(Żona Konrada, mama 10 letniej Werszki i 6 letniej Judysi, projektant wnętrz.)

wtorek, 8 grudnia 2015

8 grudnia 2015 - Wtorek, Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

CZYTANIA

(Rdz 3,9-15.20)

Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

(Ps 98,1-4)

REFREN: Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda
Śpiewajcie Panu pieśń nową,

albowiem uczynił cuda.

Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica

i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,

na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.

Wspomniał na dobroć i na wierność swoją

dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi

zbawienie Boga naszego.

Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,

cieszcie się, weselcie i grajcie.

(Ef 1,3-6.11-12)

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu - my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.

(Łk 1,28)

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(Łk 1,26-38)

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

ROZWAŻANIE

Próbując dotknąć tajemnicy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, tej, która jest najpiękniejszą kobietą świata! 

W Bożym zmyśle została nam dana jako ta, która nas kocha, jest pełna czułości wobec nas, łagodności i pragnienia szczęścia, bo TEN, który dał życie każdej z nas, tego pragnie.
Ona dla mnie, dla Ciebie: Nosiła Jezusa pod swoim sercem. Wypowiadając swoje fiat ryzykowała wiele, a nawet życie! W wielkim trudzie szła do Betlejem. Rodziła swoje dziecko między zwierzętami, aby zaraz potem stać się uchodźcą i mieszkać z dala od tych, których kochała. Pielęgnowała, wychowywała i kochała swojego Syna, który był samą Miłością i gdy Jej Syna tak strasznie skatowali, wyszydzili, uznali za złoczyńcę...kiedy umierając wisiał na krzyżu - Ona Święta i Niepokalana z sercem, które miecz bólu przeszywał, to Ona na Jego prośbę wzięła mnie i Ciebie do siebie, to znaczy do swojego serca - tak jak Bóg!!!

Jest PIĘKNĄ kobietą, ikoną serca rozważającego wszystko (ona nie wiedziała, ona wierzyła i ufała Bogu w każdej sytuacji każdorazowo wypowiadając swoje " amen").

Pomyśl ilu rzeczy nie rozumiesz? Z czym się zmagasz, co cię boli, a może jakiś  ból nosisz w sobie  latami? Widzisz to, że Ona wie, o czym będziesz do Niej mówiła?
Dziś zaproś ją do swojego serca, jak dar od samego  Boga! Ona przyjęła Ciebie i mnie w krwawiącym sercu, w najbardziej dramatycznej chwili Jej życia, i pokochała. 

Jest przy mnie i przy tobie. Chce być w tym, co dla nas trudne i niezrozumiałe... 
Pamiętaj, że gdzie Ona jest, tam zstępuje Duch Święty i całe Niebo! 

Ada Łyskawa

( KOBIETA twórcza. ŻONA, która wciąż chce KOCHAĆ bardziej swojego męża :) MAMA czwórki dzieci, od roku (kiedy urodził się Beniaminek), kompletnie nie ogarniająca porządku w mieszkaniu :) Z 11 letnim stażem małżeńskim, we wspólnocie PMM- Przyjaciół Miłości Miłosiernej - www.przyjacielemm.pl Marząca o rodzinnym zwiedzeniu Podlasia i Suwałk, własnym domu/mieszkaniu, samochodzie, który pomieści nas wszystkich i pogłaskaniu delfina :) )

Dziś towarzyszy nam ikona Matki Bożej Pięknej Miłości

poniedziałek, 7 grudnia 2015

7 grudnia 2015 - Poniedziałek

CZYTANIA

(Iz 35,1-10)

Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto - pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, gdy odbywa podróż, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się tam znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

(Ps 85,9-14)

REFREN: Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:

Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.

Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych, 
którzy się Go boją,

i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,

ucałują się sprawiedliwość i pokój.

Wierność z ziemi wyrośnie,

a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,

a nasza ziemia wyda swój owoc.

Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,

 a śladami Jego kroków zbawienie.

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

(Łk 5,17-26)

 Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić. Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga? Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj.



ROZWAŻANIE

Zanim urodziły się moje dzieci, wyobrażałam sobie, że to ja, my jako rodzice, będziemy prowadzić je do Pana. Że takie nasze zadanie, nasza rola. I pewnie tak jest. Jednak zrozumiałam też, że to wszystko nie zawsze jest takie proste i jednoznaczne. Zrozumiałam, że czasami to ja jestem takim paralitykiem a one, moje małe dzieci, zanoszą mnie do Pana. Pozwalają mi zbliżyć się do Niego i zrozumieć chociaż kawałek Tajemnicy.

Czasami zanoszą mnie do Niego wtedy, kiedy słyszę modlitwę mojego syna, tak prostą i ufną: "Panie Boże, proszę Cię, żeby Pan Jezus przyszedł już na Ziemię". A ja? Jednak boję się tego czasem i skupiam się na przerażających obrazach końca, nie potrafię się z taką radością i wyczekiwaniem w ten sposób modlić. On jednak dostrzegł w tym to, co ważne - przecież to Pan Jezus przyjdzie do nas!

Czasami zanoszą mnie do Niego w złożonych rączkach mojej dwuletniej córki przed śniadaniem. Ja już głodna i zdenerwowana marzę o tym, żeby wreszcie usiąść i zjeść. A jej rączki przypominają o tym, że to czas by zatrzymać się i podziękować.

Czasami zanoszą mnie do Niego poprzez wspólne czytanie Słowa Bożego i wspólną modlitwę, wtedy kiedy mój syn pokazuje mi inną perspektywę. Tak jak ostatnio zauważył, że bez Szymona z Cyreny Jezus może by nie dotarł na Golgotę, bo już nie dałby rady. A ja? Dzień wcześniej w kościele zastanawiałam się, czy Pan Bóg na pewno wymyślił to tak, żeby liczyć na nas, nieudolnych, w procesie zbawienia naszych bliskich. Przecież On może to załatwić, ma taką moc, więc po co Mu ja? A wtedy mój pięciolatek uświadomił mi, po co Panu Bogu Szymon z Cyreny... i ja.

Czasami zanoszą mnie do Niego poprzez pytania, które mi zadają, które dają mi wiele do myślenia i inspirują do poszukiwania. Uczą mnie też cierpliwości, zaufania, zawierzania Bogu spraw codziennych, pokazują co jest w życiu ważne.

Dzięki Ci, Boże, za moje dzieci, za to, że zanoszą mnie do Ciebie.

Bětka
(Żona i mama dwójki dzieci.)

niedziela, 6 grudnia 2015

6 grudnia 2015 - Druga Niedziela Adwentu

CZYTANIA
(Ba 5,1-9) 
Złóż, Jeruzalem, szatę smutku i utrapienia swego, a przywdziej wspaniałe szaty chwały, dane ci na zawsze przez Pana. Oblecz się płaszczem sprawiedliwości, pochodzącej od Boga, włóż na głowę swą koronę chwały Przedwiecznego! Albowiem Bóg chce pokazać wspaniałość twoją wszystkiemu, co jest pod niebem. Imię twe u Boga na wieki będzie nazwane: Pokój sprawiedliwości i chwała pobożności! Podnieś się, Jeruzalem! Stań na miejscu wysokim, spojrzyj na Wschód, zobacz twe dzieci, zgromadzone na słowo Świętego od wschodu słońca aż do zachodu, rozradowane, że Bóg o nich pamiętał. Wyszli od ciebie pieszo, pędzeni przez wrogów, a Bóg przyprowadzi ich niesionych z chwałą, jakby na tronie królewskim. Albowiem postanowił Bóg zniżyć każdą górę wysoką, pagórki odwieczne, doły zasypać do zrównania z ziemią, aby bezpiecznie mógł kroczyć Izrael w chwale Pana. Na rozkaz Pana lasy i drzewa pachnące ocieniać będą Izraela. Z radością bowiem poprowadzi Bóg Izraela do światła swej chwały z właściwą sobie sprawiedliwością i miłosierdziem. (Ps 126,1-6)
 REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas Gdy Pan odmienił los Syjonu,
 wydawało się nam, że śnimy.
 Usta nasze były pełne śmiechu,
 a język śpiewał z radości. Mówiono wtedy między poganami:
 „Wielkie rzeczy im Pan uczynił”.
 Odmień znowu nasz los, Panie,
 jak odmieniasz strumienie na Południu. Ci, którzy we łzach sieją,
 żąć będą w radości.
 Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew,
 Lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy. (Flp 1,4-6.8-11)
 Zawsze w każdej modlitwie, zanoszę prośbę za was wszystkich - z powodu waszego udziału w [szerzeniu] Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa. Albowiem Bóg jest mi świadkiem, jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi [ożywiony] miłością Chrystusa Jezusa. A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości, [nabytym] przez Jezusa Chrystusa ku chwale i czci Boga. (Łk 3,4.6)
 Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże. (Łk 3,1-6)
 Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.


ROZWAŻANIE
Czasami bywam w centrach handlowych. Niestety przed świętami również. Chodzę i widzę te wszystkie przepiękne rzeczy. Z wystaw przebija przepych. Wszystko się świeci, jest piękne. Od razu wpadam w myślenie o tym, ile rzeczy chciałabym mieć, a ile nie mogę. Coś nowego do ubrania na święta. Jakieś sukienki dla dziewczynek i koszule dla chłopców. Jakiś nowy obrus, albo jeszcze inną rzecz zdobiącą dom i czyniącą go odświętnym. Aaaa, ratunku! Panie Boże. Nie chcę tego myślenia. Przypominam dzieciom, o co chodzi w tych świętach, że nie o prezenty i całą tę materialną stronę, ale o Boga. Boga, który narodził się w stajni. Wymagam od dzieci, żeby umiały dostrzec istotę Bożego Narodzenia a sama myślę, że chciałabym, żeby było pięknie i „na bogato”.

Na szczęście Pan Bóg przychodzi z pomocą i otrzeźwia Swoim słowem. Mówi, że mam „przywdziać szaty sprawiedliwośi” i „płaszcz oraz koronę chwały”. Czyni mnie królową i moje dzieci książętami. Przypomina, jak wiele uczynił w moim życiu. To jest bogactwo, o które mam zabiegać. I od razu wszystko staje się prostsze.

Myślę też o słowie na temat „prostowania ścieżek Panu”, jak jestem wdzięczna, że Pan Bóg daje nam żyć w prostocie. Że nas powołał do małżeństwa i bycia rodzicami. Że to wszystko jest właśnie takie proste. Jest mąż, żona, dzieci. Że mamy rok liturgiczny i te wszystkie okresy, które pomagają przeżywać życie i wychowywać dzieci. Że jak jest Adwent, to mamy wieniec i kalendarz adwentowy. Wiemy, na co czekamy. Możemy dzieciom tłumaczyć świat i pokazywać, co jest punktem odniesienia. Życie w orbicie Boga rzeczywiście jest źródłem pokoju i radości.

Danka

(Prawie 35 lat, mama Tymona, Uli, Adama, Małgosi i Antosi. Aktualnie nieaktywna zawodowo pedagog i psychoterapeutka, od 15 lat na Drodze Neokatechumenalnej, ciągle w drodze.)