środa, 21 grudnia 2016

22 grudnia 2016 - Czwartek



CZYTANIA

(1 Sm 1,24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany na własność Panu. I oddali tam pokłon Panu.

(Ps: 1 Sm 2,1.4-8)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Raduje się me serce w Panu,
moc moja ku Panu się wznosi.
Rozwarły się me usta na wrogów moich,
gdyż cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuki siłaczy się łamią,
słabi przepasują się mocą,
Za chleb najmują się syci, a odpoczywają głodni,
niepłodna rodzi siedmioro,
a więdnie bogata w dzieci.

To Pan daje śmierć i życie,
w grób wtrąca i zeń wywodzi.
Pan uboży i wzbogaca,
poniża i wywyższa.

Z pyłu podnosi biedaka,
z barłogu dźwiga nędzarza,
By go wśród książąt posadzić,
by dać mu stolicę chwały.

Królu narodów, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu utworzyłeś

(Łk 1,46-56)
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu,
a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami,
a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.


ROZWAŻANIE

Gdy czytam dzisiejsze fragmenty Pisma Świętego, bardzo uderza mnie prostota życia tamtego czasu. Tryb życia naznaczony prostymi czynnościami i modlitwą. Tęskni mi się - może nie do takiego życia, ale do czasu, gdzie czynności nie przeslanialy Ci życia. Mój codzienny dzień to właściwie walka, żeby nie dać się zwariować. Nie dać się sprowokować do roli, której się nie przyjęło. Nie jestem niewolnicą. I chociaż tak się często czuję, to jednak wiara pozwala mi dostrzegać trudy z poziomu miłości i oddania. I nieustannie muszę to wszystko zawierzać Bogu.

I przychodzi taka myśl, że może jest mi ciężko, ale jak wiele cięższych rzeczy Pan Bog już ode mniełą. I tyle jeszcze przede mna. Tyle dobrego.

Wielbi dusza moja Pana,
I raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.


Ryba



(c) Mamy Adwent


wtorek, 20 grudnia 2016

21 grudnia 2016 - Środa



CZYTANIA

(Pnp 2,8-14)
Cicho! Ukochany mój! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia. Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. Miły mój odzywa się i mówi do mnie: Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania winnic, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie. Drzewo figowe wydało zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną. Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści, ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku.

lub

(So 3,14-18a)
Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego. Owego dnia powiedzą Jerozolimie: Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, jak w dniu uroczystego święta.

(Ps 33,2-3.11-12.20-21)
REFREN: Pieśń nową Panu radośnie śpiewajmy

Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Śpiewajcie Mu pieśń nową,
pełnym głosem śpiewajcie Mu wdzięcznie.

Zamiary Pana trwają na wieki,
zamysły Jego serca przez pokolenia.
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Raduje się w Nim nasze serce,
ufamy Jego świętemu imieniu.

Emmanuelu, nasz Królu i prawodawco, przyjdź nas zbawić, nasz Panie i Boże.

(Łk 1,39-45)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.


ROZWAŻANIE

Dokładnie rok temu urodziła się moja córka Estera Maria. Pan Bóg ofiarował jej w prezencie na dzień urodzin przepiękne Słowo. Co roku Kościół czyta tego dnia o radości jaką kobieta rozsiewa wokół siebie, o jej sile i pięknie. O kobiecie, która jest obrazem Boga. 

Kilka dni temu wsadziłam Esterę do chusty i wyszłam na miasto załatwiać wiele spraw. Tu byłam spóźniona, tam musiałam się przesiąść, jeszcze indziej dojść kawałek. Zajęta logistyką, miałam w głowie bardzo przyziemne sprawy. I pewnie na tym bym zmarnowała cały dzień, gdyby nie moja mała kobieta. 

Swoim zwyczajem zaczęła zaczepiać ludzi w autobusie. Najpierw się rozglądała i szukała czy ktoś na nią patrzy. Jeśli nie to wpatrywała się w swą "ofiarę" długo, ściągając ją wzrokiem. Gdy to się udało uśmiechała się i udawała zawstydzoną. Potem był śmiech i zabawa w "a kuku". Podczas tego dnia dała chwilę szczęścia paru osobom. Pewnie do wieczora już o niej zapomnieli, ale w tamtym momencie ich twarze były promienne. 

Kochane Siostry my też mamy od Ojca ten dar. Mamy zanosić ludziom Jego Syna, Jego Miłość, Jego Słowo. Bądźmy Jego gwiazdami oświetlającymi mrok codzienności. Jest w nas Jego siła, piękność i radość. 

Elżbieta kobieta


(c) Mamy Adwent


20 grudnia 2016 - Wtorek




CZYTANIA

(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

(Ps 24,1-6)
REFREN: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.


ROZWAŻANIE

Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!

Kolejna zima. Adwent. Zewsząd dobiega słowo: MAGIA. Magiczne święta, magiczna chwila… Zaczyna się błędne koło: Kup, kup, kup... bo nie będzie magicznie. Zamykam oczy. Szukam Cię, Boże, pośród tego świata. Wiem, ze Jesteś. Nie idę na roraty, wyprawiam o tej porze córkę do szkoły. Ten czas, to dla mnie przede wszystkim – codzienność z różancem. Odmawiam Nowennę Pompejańską. Wierzę, ze przez Maryję wymodlę zmiany w moim domu. Zmiany, których ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy w stanie wprowadzić. I modlę się, rozkładam modlitwę na części, żeby każdego dnia odmówić cały różaniec. I odliczam. 27 dni : część błagalna. Później drugie 27 dni : część dziękczynna. Koniec Nowenny przypada na Boże Narodzenie. Właśnie dlatego podjęłam się tej modlitwy. Bo koniec przypada na Boże Narodzenie! I doświadczam piękna tej modlitwy. Monotonnym odmawianiu: Zdrowaś Maryjo. Czekam na córkę, chodzę po korytarzu i odmawiam. Jadę samochodem – odmawiam. Idę z samochodu do szkoły – odmawiam. I tak moja codzienność staje się modlitwą. Moja zwyczajna codzienność. Nie chcę żadnej magii. Chcę Bożej interwencji w moje życie, na które się nie zgadzam.

Czy jestem gotowa na te zmiany? Nie! W ogóle jest mi coraz ciężej odmawiać. Ale wiem, ze nie przerwę. Boję się, też tych zmian. Co jest dla mnie lepsze: moje marzenia, czy to, że Bóg , który mnie kocha – prowadzi moje życie? Czego ja chcę, a co mi przygotował Bóg? Przecież to mogą być dwie rózne rzeczy. Dlatego dziś wypowiadam razem z  Maryja:

„Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”

Amen


Ryba


(c) Mamy Adwent

niedziela, 18 grudnia 2016

19 grudnia 2016 - Poniedziałek



CZYTANIA

(Sdz 13,2-7.24-25a)
W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pana ukazał się owej kobiecie mówiąc jej: Otoś teraz niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraela z rąk filistyńskich. Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego - pełne dostojeństwa. Rzekł do mnie: Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci. Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch Pana zaś począł na niego oddziaływać.

(Ps 71,3-6.16-17)
REFREN: Będę opiewał chwałę Twoją, Boże

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić.
Bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą,
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od lat młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Korzeniu Jessego, który stoisz jako sztandar narodów, przyjdź nas uwolnić, racz dłużej nie zwlekać.

(Łk 1,5-25)
Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariasz! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.


ROZWAŻANIA

Boże, tak wiele dzieje się wokół...
Tak wiele spraw, tak wiele krzątaniny...
Tak wiele informacji, tak wiele szumu...
Tak wiele sprzeczności, tak mało pewności...

Ty chcesz mnie jednak wyrywać z gonitwy. Dajesz mi przestrzeń i prawo łapania życiodajnego oddechu. Jesteś podporą, która pomaga mi nie zatracić siebie i Ciebie.
Ocalasz mnie i dajesz mi nadzieję. 
Bądź dla mnie dalej skałą schronienia.
Strzeż pokoju w moim sercu jak warownego zamku.

D.


(c) Mamy Adwent



sobota, 17 grudnia 2016

18 grudnia 2016 - Czwarta Niedziela Adwentu



CZYTANIA

(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

(Ps 24,1-6)
REFREN: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
i nie przysięgał fałszywie.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

(Rz 1,1-7)
Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej, którą Bóg przedtem zapowiedział przez swoich proroków w Pismach świętych. [Jest to Ewangelia] o Jego Synu - pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym - o Jezusie Chrystusie, Panu naszym. Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze. Wśród nich jesteście i wy powołani przez Jezusa Chrystusa. Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!

(Mt 1,23)
Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami.

(Mt 1,18-24)
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.


ROZWAŻANIE

Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie : Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego , i Pana Jezusa Chrystusa!

Bóg jest MIŁOŚCIĄ. Co to dla mnie znaczy, że mnie kocha?  Jak? Jak moja mama, która mnie pokaleczyła? Czy jest uosobieniem mojego ojca, którego nie było w moim życiu? Jak doświadczyć miłości Boga i uwierzyć, ze On jest Miłością? Trudno to pojąć. I patrzę na to z perspektywy dziecka, któremu nic nie powinno się udać. Nie powinno się udać, bo ono było zdane na porażkę. Samotne. I patrze z perspektywy wydarzeń. Spotkałam dobrego człowieka – pomógł mi, otworzył serce. Jeden, drugi, trzeci. Tyle dobrych wydarzeń mnie spotkało. Aż do dziś. Patrzę z pozycji posiadanej rodziny. Urodzenia dzieci. Posiadania tych dóbr materialnych, które inwentaryzują Rodzinę. I widzę to wszystko, małe cuda, które nie powinny się udać, a jednak się wydarzyły. Dotoczyły mnie do dnia dzisiejszego. Tyle niemożliwych się spełniło. Ta troska Niewidzialna a taka konkretna. W ludziach. I Miłość, która przychodzi i przenika mnie. Poprzez ludzi. Jestem Umiłowana.

Ryba


(c) Mamy Adwent

piątek, 16 grudnia 2016

17 grudnia 2016 - Sobota



CZYTANIA

(Rdz 49,2.8-10)
Jakub zwołał swoich synów i powiedział do nich: Zbierzcie się i słuchajcie, synowie Jakuba, słuchajcie Izraela, ojca waszego! Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew czai się, gotuje do skoku, do lwicy podobny - któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród kolan jego, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów!

(Ps 72,1-4.7-8.17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Niech góry przyniosą pokój ludowi,
a wzgórza sprawiedliwość.
Otoczy opieką ubogich z ludu,
będzie ratował dzieci biedaków.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Mądrości Najwyższego, która urządzasz wszystko mocno i łagodnie, przyjdź i naucz nas drogi roztropności.

(Mt 1,1-17)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była /dawna/ żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.


ROZWAŻANIE

Wybrałam datę, pomyślałam – w piątek wieczorem znajdę czas. Oczywiście, jak w większości sytuacji znalezienie go graniczy z cudem, a właściwie – jest nim.

Niemniej, istotniejsze jest to, że niezależnie od wszystkiego w około: od antybiotyku Maurycego, egzaminu Idy, jasełek Łucji, teściowej w szpitalu, teścia pod opieką, porządków nie do ukończenia, spowiedzi, która zawsze nie w porę; zakupów, gości, prania, prasowania, zaległego pisania, wizyt u lekarzy, reorganizacji logistycznej z powodów wyżej wymienionych i innych; niezależnie od marnego śniegu, który nawet nie przykrył jesiennego błota, niezależnie od zimna i ciemna, od kawy, na którą nie ma czasu, od – znowu – czterech godzin snu, od rozlanej herbaty, od kwiatków niepodlanych, od kartek rozrzuconych; a nawet niezależnie od grudniowej nostalgii, cichych łez, trudnych spraw, małżeńskich dyskusji bez konsensusu, wychowawczych potyczek bez natychmiastowych efektów, niezależnie od w s z y s t k i e g o  – Jezus naprawdę się narodził.

Wiele razy słyszałam „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama...”. Ale pierwszy raz pomyślałam – to jest prawdziwe drzewo genealogiczne, takie jak Twoje, moje, naszych przyjaciół. Każdy je ma. Może czasem poszarpane, korzenie słabe, gałęzie połamane; ale jednak. A więc właściwie – w świetle zapisu Mateusza ewangelisty nawet nie chodzi o wiarę. Po postu: to są fakty. Jezus naprawdę się narodził.

Przyjdź Jezu na mój świat, do niego; do mojego serca, do naszego domu, życia. Tak samo naprawdę. Amen.


Hania


(c) Mamy Adwent